Rośliny Nauczyciele

Dawno temu, gdy świat był młodszy, a ludzie żyli w głębszych połączeniu z naturą i jej cyklami, rośliny – nauczyciele nauczyły ludzi tajemnic zdrowia, warstw postrzegania otaczającej rzeczywistości, nakarmiły, dały cień, schronienie i budulec, co doprowadziło do rozkwitu cywilizacji…

Jednak z upływem czasu zapomnieliśmy o tych lekcjach, o genezie naszego pochodzenia.

W świecie, gdzie technologia dominuje, a duchowe tematy są powodem do drwin lub przeobrażają się w ezoteryczne dogmaty lub radykalne religijne formuły, gdzie szale przechylają się skrajnie w różnych kierunkach – i gdyby wyłączyć słowa, niosą te same „okrzyki”, coraz więcej osób traci kontakt z żywą esencją życia, szukając ukojenia tęsknoty za „domem” w szybkich odruchach przyjemności i ulgi.

Mimo to, rośliny nie przestają przypominać nam o naszym prawdziwym pochodzeniu i dziedzictwie. Szumią wołając nas w swe gęste, zielone ramiona…

Gdy spotykamy je, z otwartością czekają na nas jak las, który zawsze jest gotów objąć nas swoim spokojnym ukojeniem.

Theobroma Cacao, nauczycielka, Dobra Matka „Madre Cacao” – zwana również drzewem i napojem bogów, jest jednym z najbardziej niezwykłych darów natury. Jej owoce, nazywane strąkami, mają kształt serca, symbolizując kształtem swoje głębokie przeznaczenie. Roślina ta, jej czuła esencja otwiera serce, rozbudza współczucie, empatię i podnosi kreację, dając nam dostęp do wewnętrznych, wyższych warstw czucia. To połączenie, to biochemiczny, alchemiczny i esencjonalny eteryczny taniec. Subtelny, czuły i delikatny.

Inni potężni roślinni nauczyciele, tacy jak ayahuasca, grzyby czy kaktus, pomagają nam odkryć nowe poziomy wiedzy i doświadczeń, przyczyniając się do naszego rozwoju i rozwoju całej ludzkości. Ich obecność otwiera przed nami drzwi do innych wymiarów i perspektyw, które są transferem wewnętrznej transformacji i odkrycia naszych misji i miejsca w świecie. Zachowując pokorę, szacunek do ich dzikości, jesteśmy w stanie odkryć harmonię z samym sobą, z innymi ludźmi i empirycznie doświadczyć jedności z naturą. Przepracować to co bolesne, choć to dla wielu jest bardzo wymagająca ścieżka. Przez wielu też nie powinna być brana pod uwagę. To są potężne medycyny i nigdy nie powinny być nadużywane.

Odrzucając modę i nieodpowiedzialne eksploracje, nie sposób przejść obojętnie obok ich monumentalnej mocy – naturalnej siły i wyrazu tego, czym natura jest w swej istocie. Czego jesteśmy częścią jako ludzie w tym misterium życia. Co jeszcze jest przed nami zakryte. Nauka obecnie eksploruje ich potencjał i to jak cenne jest ich badanie i odkrywanie.

Te starożytne mądrości płyną przez żyły, ożywiając umysły i serca. Przypominają i uczą, jak odnaleźć się w nowoczesnym świecie, nie tracąc związku ze źródłem życia. Rośliny, takie jak ashwagandha, szafran, ashoka, kurkuma, guarana i czosnek, oferują wiele korzyści zdrowotnych, a ich właściwości są cenione w medycynie tradycyjnej i alternatywnej na całym świecie. Korzystanie z naturalnych ziół i roślin to nie tylko sposób na zniwelowanie negatywnych skutków stresu, czy ziołowy support, ale relacja z roślinnymi istotami niosącymi konkretne jakości, właściwości i ducha.

W świecie roślin istnieje niezwykły fenomen – sieć grzybni pod ziemią. Łączy ona drzewa, grzyby i inne rośliny, tworząc niewidzialną, lecz silną więź. Przypomina nam o szacunku do niewidzialnej a tak realnej warstwy, która jest potężna i istniała tu przed nami, oraz o połączeniach, które stanowią fundament życia w niewyobrażalnej w naszym współczesnym paradygmacie skali.
Dzięki perspektywie odkrywamy wartość harmonii z naturą i jej cyklami, zyskujemy zrozumienie, że każda istota ma swoje miejsce i znaczenie w tym wielkim splocie.

Nie chodzi o zatrzymywanie rozwoju. O nie! Lecz o niezapominanie i niewykluczanie tej części siebie, która tęskni za „domem”. Gdzie przytulenie drzewa czy cichy dzień nad rzeką wnosi więcej niż jakakolwiek „rzecz”.

Czujesz to, Drogi Wędrowcze, teraz… gdy życie budzi się po zimie, a ty wyciągasz dłonie do promieni słońca i karmisz duszę widokiem młodych listków. Z westchnieniem ulgi, z promieniem nadziei.

Te lekcje nie są jedynie przypowieściami z przeszłości, legendami o nieistniejącej już więzi, lecz stanowią aktualne i praktyczne zawołanie, które zawsze nurtem wszystkie Rzeki nucą, które, gdy usłyszane zostanie, może przyczynić się do naszego rozwoju i wzmocnienia zdrowia psychofizycznego i wielu kolejnych kroków. Dzięki nim uczymy się, jak odkryć wartość, jak pielęgnować i kochać to, co oferuje nam nasza planeta. W zwyczajności – czyli w tym, czym w istocie jest – naszą Matką. Matką drzew, żywiołów, grzybów, zwierząt i ptaków.

To zawołanie, woła o oddech, o czystą wodę, o zdrowe, świeże jedzenie o kontakt z przyrodą.

Kiedy więc wędrujemy przez życie, świadomie słuchając szeptów natury, czując jej cykle, rozumiejąc jej język i to, co niesie ze sobą – doświadczamy głębokiej mądrości i lekkości, która emanuje z naszych serc, z każdego kroku, z każdego oddechu. Zaczynamy dostrzegać piękno, wzory i istotę tego, co nas otacza, mając czułość w stosunku do tego, gdzie znaleźliśmy się jako cywilizacja, niczym błądzące dziecko czy zbuntowany kolektywny nastolatek. Taki który równo obecnie jedzie z tematem. Na różne strony. Na raz.

Matka jednak kocha i cierpliwie czeka… zawsze.

Głęboka wdzięczność za dar życia to wskazówka, by w otwartości odbierać te nauki, w których odnajdujemy naszą prawdziwą naturę, nasze miejsce. W harmonii z przyrodą, z jej cyklami, roślinami. Z rodziną, z przyjaciółmi. Z dziećmi. Przy wspólnym stole. W tak niedocenianej rzeczywistości i normalności. Z przestrzenią na błędy i otwartością by odkrywać na nowo…

Odkrywamy, że serce – otwarte, pełne współczucia, empatii i miłości – jest kluczem do prawdziwego ukojenia, do poczucia, że jesteśmy w „domu”. My ludzie, z krwi i kości. Tacy niedoskonali i doskonali w swej niedoskonałości…poszukujący drogi do Domu, który cały czas tu jest i czeka.

Dzień Dobry.

Cheers & Love Ziemianie
Piszę dla Was z kubkiem Cacao Alchemica w dłoni, napojem z ziaren owocu w kształcie serca.
Bea